Sparing z Drzewiarz Jasienica pokazał, że przed LKS Leśna jeszcze sporo pracy, ale też dał kilka powodów do umiarkowanego optymizmu.
Mecz miał dość nietypowy przebieg, bo to my otworzyliśmy i zamknęliśmy wynik spotkania – taka symboliczna klamra, która pozwala powiedzieć, że drużyna walczyła do końca. Między tymi momentami było jednak widać różnicę ligowych poziomów. Rywale z V ligi zagrali intensywnie, wysoko pressowali i potrafili wykorzystać nasze błędy przy wyprowadzaniu piłki.
Trzeba uczciwie przyznać, że Drzewiarz był tego dnia skuteczniejszy i bardziej uporządkowany w swoich działaniach. Z drugiej strony – to sparing, a więc czas na testowanie ustawień, wariantów rozegrania i sprawdzanie zawodników w różnych rolach. Takie mecze często więcej uczą niż gładkie zwycięstwa.
Najważniejsze, pomimo bardzo nie korzystnego wyniku zaliczyliśmy solidną jednostkę biegową. Możemy wyciągnąć wnioski, że dopóki trzymamy się wytycznych i z zaangażowaniem pracujemy na boisku, możemy być groźni dla nawet wyżej notowanego rywala. Najtrudniejszym zadaniem na dalszą część przygotowań, będzie nauczenie tej dyscypliny przez dłuższy okres czasu, niż 20min w meczu… Jeśli wyciągniemy wnioski z momentów, w których presssing rywala sprawiał nam problemy, to w lidze może to zaprocentować.
