Mecz mimo solidnego wyniku, przez bardzo długie okresy nie był to mecz dla naszej drużyny tak spokojny, jak myśleliśmy przed spotkaniem. Drużyna gks-u solidnie postawiła się naszej ekipie, mimo stosunkowo szybko zdobytej przez nas bramki w ofensywienie nie prezentowaliśmy wystarczającej jakości. Bramki zdobyte przez nasz zespół to głównie… wina bloku defensywnego i bramkarza drużyny przeciwnej.
1/ pierwszą bramkę zdobyliśmy stosunkowo szybko, bo już czwartej minucie gola strzelił Mirosław Homel, wykorzystujący nieudolne wybicie obrońcy, następnie umieścił piłkę w siatce mocnym strzałem po długim rogu.
2/ druga bramka to bezbłędne wykorzystanie rzutu karnego, w swoim pierwszym kontakcie z piłką, przez wchodzącego z ławki Kacpra Jakubca. Faulowany wczesniej w polu karnym w iście bokserskim stylu, był Kajetan Lach.
3/ trzeci gol to ponownie wykorzystanie przez Lacha zbyt słabego podania do bramkarza, przez jednego z obrońców.
Mecz nie odzwierciedlał różnicy dystansu, jaki zespoły mają między sobą w tabeli. Mimo to historia pokazuje, że przepychanie właśnie takich meczów, decyduje o tym w jakeim punkcie drużyna się zatrzyma na koniec sezonu. Zadanie wykonane, czas skupić się na następnym meczu.
Link do wydarzenia.
Link do kolejki.

